| Bal na sto dni i tysiąc fajerek |
|
|
| Redaktor: Administrator | |
| 01.02.2010. | |
|
Rozpoczął się sezon studniówkowy. W sobotę 23 stycznia balowali maturzyści Zespołu Szkół im. Andrzeja Średniawskiego w Myślenicach: już wkrótce technicy - architekci krajobrazu, informatycy i żywieniowcy. Ich rodzice zdecydowali się na wynajęcie sali w OSP w Stróży i... nikt tej decyzji nie żałował.
Fantastyczna atmosfera zaczęła się od życzliwości wynajętego kucharza z obsługą, dekoratorki, która zdobiła salę nie tylko szarfami i sztucznymi kwiatami, ale i sercem "bo to przecież dla dzieci, to ich jedyny taki bal" - mówiła mamom. Mamy zresztą do samego końca ściskały kciuki do białości: "żeby się wszystkim podobało, żeby byli zadowoleni". Byli. Jak bardzo, świadczy fakt, że jedna z mam musiała wzywać pomocy, bo wdzięczni "synowie" chcieli ją "zatańczyć" do upadłego. Znakomicie bawili się bohaterowie balu, ich osoby towarzyszące, nauczyciele, wychowawcy i pracownicy szkoły. Bawili się wszyscy ze wszystkimi, parami i wszyscy razem. Nie tylko przy zbiorowym polonezie. Wiele razy zawiązywał się wspólny krąg tańczących, wąż, łańcuch i wiele innych form wspólnej zabawy. Prawdziwą owacją skończył się "pociąg", prowadzony oczywiście przez "konduktora łaskawego", czyli dyrektora Jerzego Cachla. Podczas tej studniówki powstał nawet spontanicznie nowy zwyczaj - uczeń prosił nauczycielkę (lub odwrotnie) do tańca, a wokół nich tańczyła w kręgu cała klasa. Jeden z takich tańców skończył się podrzucaniem wychowawczyni do sufitu przez wdzięcznych wychowanków. "Atmosferę tworzą ludzie. Ten rocznik pokazał, że potrafi się bawić, okazywać wdzięczność i darzyć się sympatią. Zasłużył na to, by ten bal pozostał wspaniałym wspomnieniem na całe życie. "To jedna z najbardziej udanych studniówek, w jakich brałem udział" - powiedział dyrektor. Niewątpliwie do atmosfery wieczoru przyczynił się rewelacyjnie rozgrzewający salę zespół In Cognito z Nowego Sącza, w którym gra jeden z uczniów klasy maturalnej. Swój bal maturalny spędził przy perkusji, ale na niezadowolonego nie wyglądał. Wychodzący z zabawy w niedzielny poranek chwalili dosłownie wszystko: od muzyki, wystroju sali i atmosfery, po bardzo smaczne jedzenie, znakomite ciasta i prace fotografa. Jeżeli bal studniówkowy jest wróżbą na majowe gorące dni matur i egzaminów potwierdzających kwalifikacje zawodowe - to ten spełnił swoje zadanie. (awz) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|












