To jest dobra książka! #7

Jeszcze przed feriami proponujemy kolejną ciekawą lekturę, którą tym razem poleca nam Anna Bisztyga. Jest to "Tajemnica Domu Helclów" pióra Maryli Szymiczkowej (to z kolei pseudonim artystyczny, kryjący dwóch pisarzy: Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego).

Akcja dzieje się w Krakowie roku 1893, ale jak słusznie zauważają autorzy, "w starożytnym mieście Krakowie «sto lat temu» znaczy tyleż, co «wczoraj przed południem»". Zresztą każdy miłośnik dawnej stolicy z przyjemnością zanurzy się w ten doskonale odmalowany świat Krakowa przełomu wieków. Autorzy postarali się o odtworzenie szczegółów życia prywatnego, kulturalnego i społecznego tego czasu, a robią to z wielkim wdziękiem i dbałością. Drugą ogromną zaletą tej książki jest stworzenie postaci Zofii Szczupaczyńskiej - przepraszam, PROFESOROWEJ Szczupaczyńskiej! - pełnokrwistej, krakowskiej mieszczki z aspiracjami, która odkrywa w sobie żyłkę detektywistyczną.

Trzecia - to miejsce akcji, istniejący do dziś Dom Ubogich obecnie Dom Pomocy Społecznej) fundacji Helclów, budynek, który samym swoim wyglądem nasuwa myśl o tajemniczych zdarzeniach. Wreszcie zasługą autorów jest skonstruowanie misternej intrygi i równie ciekawe jej rozwiązanie. A ponieważ jest to rasowy kryminał, nie trzeba więcej pisać, natomiast zachęcam do zapoznania się z profesorową Szczupaczyńską, a ci, którzy będą mieć ochotę na więcej, mogą również wypożyczyć z naszej biblioteki kolejne tomy krakowskiego kryminału: "Rozdarta zasłona" i "Seans w Domu Egipskim".
AG