Kolejny doktor u Średniawskiego
Zespół Szkół im. Andrzeja Średniawskiego wkracza w nowy rok szkolny. Przed uczniami oraz nauczycielami kolejne wyzwania i czas wytężonej pracy. Na uwagę zasługuje fakt, że nauczyciele uczący u "Średniawskiego" poza kształceniem młodzieży, sami podnoszą swoje kwalifikacje. W tym roku szkolnym kadra pedagogiczna Zespołu Szkół im. Andrzeja Średniawskiego wzbogaciła się o kolejny tytuł doktora. Tym razem doktorat obronił nauczyciel programowania Łukasz Ślusarczyk. Warto przypomnieć że jest to już trzeci nauczyciel z tytułem doktora nauk w tej szkole. Geografii uczy dr Agnieszka Wypych, a przedmiotów zawodowych w Technikum Architektury Krajobrazu - dr Agnieszka Jakubowska. Teraz przyszła kolej na informatykę. Dr inż. Łukasz Ślusarczyk doktorat obronił w czerwcu tego roku. Pracuje jako asystent na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej oraz jako nauczyciel w Technikum i Studium Informatycznym Zespołu Szkół im. Andrzeja Średniawskiego w Myślenicach.

- Dlaczego informatyka?

- Dzisiaj trudno wyobrazić sobie inżyniera, który nie potrafiłby biegle obsługiwać komputera i korzystać z narzędzi informatycznych w swojej pracy. Konkurencja na rynku wymusiła ten zakres kompetencji jako konieczny. A poza tym - interesuje mnie to.

- Dlaczego Politechnika Krakowska?

- Jestem zaszczycony, że mogę pracować na Politechnice Krakowskiej. Według przeprowadzonych ostatnio rankingów jest to najlepsza polska uczelnia techniczna, co znajduje odzwierciedlenie w propozycjach pracy, jakie otrzymują z całego świata nasi absolwenci.

- Jeszcze jedno dlaczego. Co w takim zestawieniu robi w Twoim życiorysie szkoła średnia?

- W Zespole Szkół im. Andrzeja Średniawskiego zacząłem pracować wkrótce po uruchomieniu tam kierunku informatycznego. Dobre przygotowanie informatyków na poziomie technika ma fundamentalne znaczenie dla ich dalszego rozwoju. Warto inwestować w młodzież, czego świadomość ma dyrektor Jerzy Cachel, . Należy przypomnieć, że Wydział Architektury PK objął swoim patronatem inny kierunek kształcenia u Średniawskiego - Technikum Architektury Krajobrazu. I jest to patronat bardzo dynamiczny.

- Jak oceniasz swoich uczniów w technikum i studium? Mają szanse na dalsze studia kierunkowe?

- To zależy którzy. Jeżeli są zainteresowani i rzeczywiście rozwijają możliwości, jakie stwarza im szkoła, to mogą z powodzeniem kontynuować naukę. Testowo dawałem uczniom w klasie trzeciej i dorosłym słuchaczom na studium informatycznym do rozwiązania zadania na poziomie akademickim i niektórzy bardzo dobrze sobie z nimi radzili. Są wśród nich prawdziwi pasjonaci. Dyrektor spodziewa się też sporo dobrego po obecnej klasie pierwszej z tegorocznego naboru.

- Jakimi zatem cechami winien się charakteryzować dobry informatyk?

- Trudno o jednoznaczną odpowiedź. Na pewno powinien to być człowiek o skłonnościach do myślenia analitycznego, o dużej dyscyplinie umysłu, winien być spokojny i opanowany oraz konsekwentnie dążyć do obranego celu. No i oczywiście konieczna jest pasja, bo bez niej trudno o autentyczne osiągnięcia. Zbyt wiele jest przeszkód, które mogą człowieka zrazić - jak w każdej dziedzinie ludzkiej aktywności.

- W jaki sposób udaje Ci się pogodzić pracę na uczelni i w szkole średniej?

- Dzięki elastyczności i wyrozumiałości obu moich szefów, którzy godzą się na taki rozkład godzin w pracy, bym mógł prowadzić zajęcia na uczelni i lekcje w szkole.

- Zapewne niewiele zostaje Ci czasu dla siebie. Jak się relaksujesz? Czy praca zostawia miejsce w Twoim życiu na jakieś hobby?

- Nie jest tajemnicą, że moje hobby to latanie na paralotni. To wspaniały relaks. Preferuję loty na paralotni z napędem. Twierdzę, że to najtańszy sposób na prawdziwe latanie na własnym sprzęcie, który na dodatek mieści się w samochodzie, więc mogę latać gdzie dusza zapragnie.

- Kto może latać na paralotni?

- Uważam, że każdy kto chce. Oczywiście nie może być mowy o lęku związanym z wysokością. Po odpowiednim przeszkoleniu i uzyskaniu Świadectwa Kwalifikacji Pilota Paralotni można latać samodzielnie.

- Gdzie latasz najczęściej?

- Najczęściej nad moim Miastem - Myślenicami. Często, wraz z kolegami organizujemy wspólne przeloty nierzadko po kilkadziesiąt kilometrów. W ten sposób dotarłem np. z Zakopanego do Myślenic.

Rozmawiała
Anna Witalis-Zdrzenicka